Last minute

Wakacje już dawno minęły ale w ramach tęsknoty za ciepłymi miesiącami coś, co może się przydać przy planowaniu klolejnego urlopu, czyli:

Polowanie na last minue

Gdy w lipcu wróciłem z ostaniego wyjazdu stwierdziłem, że przed wykupieniem kolejnej wycieczki lepiej się przygotuję. Uruchomiłem crawlera, który zbierał oferty dostępne na stronie jednego z biur podróży. Pierwsze pytanie, na które chciałem poznać odpowiedź, to kiedy warto kupować wczasy, żeby nie przepłacać.

Oczywiście ze względu na ciągły brak czasu nie miałem czasu przyglądać się procesowi zbierania danych i na bieżąco go udoskonalać. W zasadzie po uruchomieniu crawlera zapomniałem o nim zupełnie wracając do tematu dopiero po 3 miesiącach. Nie mam więc pewności, że to, co się zebrało to całość ofert. Oczywiście wszystko dotyczy jednego biura podróży, więc nie ma podstaw, by uogólniać to na cały rynek (choć wydaje mi się, że część zjawisk jest ogólna i pewne wnioski można przełożyć na inne podmioty).

Ponieważ zbieranie danych rozpocząłem pod koniec lipca, to nie miałem okazji zobaczyć jak ceny rozkładają się w całym sezonie. W analizie skupiłem na się wczasach tygodniowych, które rozpoczynały się w sierpniu. Warto dodać, że zdecydowana większość analizowanych ofert dotyczyła wyjazdów do Grecji.

Jak kształtowały się ceny?

Za tygodniowy pobyt w hotelu trzeba było zapłacić:

  • średnio 2500 PLN (mediana 2560 PLN) – hotel 3-gwiazdkowy,
  • średnio 3260 PLN (mediana 3220 PLN) – hotel 4-gwiazdkowy,
  • średnio 4230 PLN (mediana 4100 PLN) – hotel 5-gwiazdkowy.

Rozkład cen

Ceny ofert oczywiście zmieniają się w trakcie ich trwania. Tylko 37% ofert nie zmieniło ceny ani razu.

47% ofert przynajmniej raz potaniało, 17% potaniało przynajmiej dwa razy, a 5% ofert miało 3 obniżki lub więcej.

Z analizowanych ofert 42% przynajmniej raz podrożało. Podwyżki kilkukrotne były jednak rzadkością (9% ofert podrożało dwa razy lub więcej, a tylko 1% drożał trzy razy lub więcej).

Co ciekawe podwyżki i obniżki, gdy miały miejsce, to były porównywalnej wielkości. Średnia obniżka wynosiła 5.3%, natomiast gdy cena rosła to średnio 4.6%.

Kiedy najlepiej jest kupować wczasy?

Wiadomo, że im bliżej wylotu tym cena będzie niższa. Jakich obniżek i kiedy możemy się spodziewać?

  • Największe przeceny dochodzą do 30% ale jest ich niewiele, trafiają się na 5-4 dni przed wylotem i dotyczą tańszych wczasów.
  • Sporo przecen pojawia się w okresie 6 – 4 dni przed wylotem. Możemy wtedy liczyć na upust do 10% (na 6 dni przed lotem) lub do 20% na 5-4 dni przed lotem. Droższe hotele tanieją mniej i na początku tego okresu.
  • Jeśli nie chcemy czekać i ryzykować, że wymarzone wakacje zostaną wykupione to dobry moment na przeglądnięcie ofert jest na 13-11 dni przed wylotem. Wtedy też trochę ofert jest przecenianych, ale zazwyczaj do 10%. W tym samym okresie jednak sporo ofert (szczególnie tych droższych) drożeje.

Zmiany cen - kiedy najlepiej kupować wczasy last minute

Jak szybko oferty się wyprzedają?

Oczywiście nie tylko cena jest kluczowa podczas polowania na wycieczkę. Nigdy nie wiadomo, czy nasza oferta będzie jutro też dostępna. Analizując ostatnie dni trwania ofert można zauważyć, że każdego dnia kończy się ok. 30% ofert.

Dostępność ofert w ostatnich dniach

Kiedy w ogóle planować urlop?

Na razie nie wiem 🙂 bo zacząłem zbierać dane dopiero pod koniec lipca. Wiadomo jednak, że okres lipiec-sierpień to najwyższe ceny. Wrzesień jest już dużo bardziej przystępny. Na przykład: mediana ceny na początku sierpnia wynosi 3495 PLN podczas gdy na  początku września 2760 PLN (21% mniej):

Zmiany cen sierpień/wrzesień

Temat przyjemny i pożyteczny, więc na pewno wrócę do niego w kolejnym sezonie.

Wigle Wifi

WiGLE

If you don’t know Wigle Project check this out. It’s a project started in 2001 which tries to create a world map of Wifi networks. You can participate by downloading Andoird application and scanning network in your neighbourhood. Then you can export registered networks or share it by uploading the data to Wigle project. Sounds great! I have some ideas for another blog post.

Scanning process requires GPS positioning, so it can be power consuming, but when driving in a car with smart phone plugged in you can scan without limits.

WiGLE Wifi

OpenPaths

Some time ago I mentioned OpenPaths — app that keeps track of your location. After 6 months of using it I can see that it’s great for registering your habits (where you spent most of your time, travel patterns, etc.) but it has some limitations. The location is registered quite rare (probably in order to preserve power on your smart phone). It could be nice if we could define update frequency more flexible. There is a settingfor that, but it doesn’t seem to be working that way.

Anyway great application if you want to have “log” of your life.

OpenPaths

R: readHTMLTable

Last time I have found another useful function that could save your time when playing with R. Let’s say we have some tabular data on HTML page, like here. With readHTMLTable function from XML package reading it into R cannot be simpler:

> install.packages("XML") 
> require(XML)
>
> d <- readHTMLTable("http://en.wikipedia.org/wiki/Transistor_count")
> class(d)
[1] "list"

Each table was extracted and converted into data.frame. Let’s have a look on the first one:

> table_a <- d[[1]]
> head(table_a)
            Processor Transistor count Date of introduction   Manufacturer Process   Area
1          Intel 4004            2,300                 1971          Intel   10 µm 12 mm²
2          Intel 8008           3,500                 1972          Intel   10 µm 14 mm²
3 MOS Technology 6502         3,510[1]                 1975 MOS Technology    8 μm 21 mm²
4       Motorola 6800            4,100                 1974       Motorola    6 μm 16 mm²
5          Intel 8080            4,500                 1974          Intel    6 μm 20 mm²
6            RCA 1802            5,000                 1974            RCA    5 μm 27 mm²

The header cells from the table were used as column names.

Other read functions

It’s worth mentioning that other read function (like read.table or read.csv) can access documents hosted on a server — there is no need to download it first. I wish I learnt it sooner.